szkoła nauki jazdy w Warszawie

szkoła nauki jazdy w Warszawie

Chciałbym się zapisać w tym roku na kurs nauki jazdy...Potrzebna mi sprawdzona szkoła, z dobrymi instruktorami, którzy poświęcają całą godzinę jazdy na szkolenie, a nie na bezsensowne jeżdżenie po mieście ;P

Fowl1990

Posty: 23

 
Kurs to ja robiłem w zimę i polecam taką opcję. Jak się człowiek nauczy w zimę jeździć to później nic mu niestraszne, inna sprawa, że jazdy praktycznie miałem ciągle po zmroku a to też solidna lekcja. Pozdrawiam – Grześ.

CzarnyBlant

Posty: 15

 
Trafić na dobrą szkołę to trzeba mieć fart. Ja akurat miałam dobrego instruktora, ale to było w rodzinnym Radomiu. Ogólnie było trochę stresu, wiadomo, ale już przy 3-4 jeździe mniej więcej załapałam o co chodzi i już później szło coraz lepiej.

Kruk

Posty: 24

 
Mój syn chce sobie prawko zrobić zaraz jak skończy 18-tkę i tak właśnie szukamy wspólnie jakiejś dobrej szkoły. Trochę ich jest, ale najlepiej to byłoby znaleźć taką z polecenia, sprawdzoną, gdzie wiadomo, że dobrze przygotują do jazdy.

szulmar

Posty: 25

 
Mój brat się zastanawia czy nie założyć działalności i właśnie szkolić ludzi. Właśnie kończy kurs na egzaminatora i możliwe, że za jakiś czas będę mógł go polecić, jak już uruchomi szkołę. Pozdrawiam.

R1P

Posty: 27

 
Mój instruktor to był bardzo konkretny, dużo powtarzaliśmy manewry, zwłaszcza na rondach, bo to była dla mnie rzecz nie do przejścia. Nigdy nie wiedziałem w który zjazd zjechać :D Ale w końcu się naumiałem ;D

celos00

Posty: 21

 
Aktualnie kończę naukę w szkole Havranek -www.havranek.entro.pl i jestem zadowolony z przebiegu całego szkolenia, mogę polecić. Jazdy prowadzone są przez pana Rafała, spoko gość, nie wprowadza nerwowej atmosfery, a wręcz przeciwnie potrafi rozładować różne spięcia. Polecam.

cough76

Posty: 15

 
Ja to chyba nie jestem stworzona do kierowania pojazdem mechanicznym. Mam na koncie 5 egzaminów i już się poddałam. Na pewno na jakiś czas dam sobie spokój. Ogólnie szkołę miałam dobrą, ale podczas egzaminu taki mnie stres łapał, że po prostu nie do opisania...

Raghveir

Posty: 43

 
Auta nie mam i nie zanosi się, żebym miał pieniądze na jakieś, więc prawka też sobie na razie nie robię. Zbędny luksus :P Jeszcze przy tych cenach za paliwo to już w ogóle lipton...chociaż nie powiem, żeby podróż komunikacją publiczną należała do przyjemnych ;-)

StaryChemik

Posty: 52