W gimnazjum miałem tylko język niemiecki. Poszedłem do LO i wpadłem od razu na średni poziom angielskiego, a do tego doszła wizja matury z angielskiego, co mnie już w ogóle przeraziło. Szkolenie językowe było dla mnie obowiązkowe. Byłem w wielu szkołach, ale dopiero mnie oferta
sun-school.pl przekonała. Po pierwsze poszedłem do nich na darmowe konsultacje. Opisałem, w jakiej jestem sytuacji, że mam chęci do nauki, itp. Rozpisano mi zajęcia stacjonarne i w multimedialnej formule (ćwiczenia mogłem robić w domu). Doszły też autorskie materiały, przystosowane konkretnie pod mój poziom, stałe wsparcie, nieustanne testy. 90 minut lekcji w Sun School to maksymalna intensywność. Jestem teraz dwa lata po maturze (zdałem na 91% :D), byłem na trzech wyjazdach zagranicznych i prawdopodobnie przeniosę się do Irlandii, do pracy. Zajęcia w tej szkole językowej dały mi więcej niż mógłbym kiedykolwiek przypuszczać. O cenach nie mówię nawet, bo są śmiesznie niskie w porównaniu do jakości usługi.
Niestety obecny system edukacji niszczy motywację do nauki języków. Prywatne zajęcia nastawione na przełamywanie barier i schematów to obowiązkowa sprawa.