walka z uzależnieniami

Mam 35 lat i zawsze znajomi mówili mi, że jestem „kozak”, że umiem tyle wypić. Nie powiem, cieszyło mnie i lubiłem się tym popisywać. Kończąc w lutym te 35 lat zdałem sobie sprawę, że jestem pajacem, nie mam rodziny, pracy, domu. Jedyne co mam, to te beznadziejnie imprezy. Zacząłem może nie leczenie, ale terapię z psychologiem i z miesiąca na miesiąc jest w moim życiu lepiej.

Dareczek3

Posty: 36