psychoterapia fobii gdynia

psychoterapia fobii gdynia

Mówi się, że nieszczęścia chodzą parami. U mnie strata pracy, a zaraz po tym koniec pięcioletniego związku. Niby wielka miłość odeszła ode mnie z dnia na dzień. Nie ogarniam, nie jestem w stanie myśleć. Ciągle na siebie w myślach krzyczę i wiem, że bez pomocy się nie obędzie. Jakie formy terapii w takim przypadku polecacie? Coaching, psychoterapia, cokolwiek?

Marioleczka

Posty: 4

 
Pamiętaj, że psychoterapeuta to nie psycholog, ani tym bardziej psychiatra. Psychoterapeutą powinien skonsultować najpierw twój problem i stwierdzić, czy konkretna terapia w ogóle ma sens.

rawturtle

Posty: 35

 
Najpierw umów się na tańsze konsultacje Skype, a jak zagra klimat to przeniesiesz się na stacjonarne.

tajWoj

Posty: 15

 
Od dziesięciu lat żyję sam, praca w zamkniętym środowisku, zero znajomych. Rutyna mnie niszczyła. Rozpocząłem psychoterapię dla osób samotnych za pośrednictwem pani Sylwii Perzewskiej – Pac z gabinetu Latawiec w Gdyni. Wyjaśniłem sytuację, chociaż strasznie się wstydziłem na początku. Żadnego oceniania nie odczułem, ale raczej pełną empatię i głębokie zrozumienie problemu. Poprawiłem się w dialogu. Zrozumiałem też, że nie jestem odludkiem, ale sytuacja życiowa po prostu tak się ukształtowała. A wszystko można zmienić. Utwierdziłem się w kilku nowych przekonaniach, dobranych w cyklu terapeutycznym. Za pośrednictwem pani Sylwii dołączyłem nawet do grupy hobbystycznej, która od czasu do czasu spotykała się na wykładach. Doszło kilku nowych znajomych. Nie tylko zatem uzyskałem wsparcie psychologiczne, ale też konkretne polecenia działań. Teraz sytuacja jest o wiele lepsza, a z panią Sylwią mam od czasu do czasu kontakt na Skype. Doceniam i polecam.

eror81

Posty: 50

 
W naszych czasach bez dobrej psychoterapii trudno wejść w dorosłe życie. Większość społeczeństwa cierpi na fobie, dziwne lęki, często nieuzasadnione, mentalne blokady. Przeszłam kilka terapii u różnych specjalistów i przyznam, że zmieniam się na lepsze. Rok do roku próbuję czegoś nowego i to się zwraca w nowych, pozytywnych nawykach.

Aga-lloch

Posty: 28

 
Według moich doświadczeń każdy nawyk można przepracować, w tym najpoważniejsze uzależnienia, ale samodzielnie jesteś bez szans, bo nawyk sam się broni :P Dziwny ten ludzki umysł.

CzarnyBlant

Posty: 14